Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sylwester. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sylwester. Pokaż wszystkie posty

listopada 14, 2019

Imprezowy chlebek ziołowy

Imprezowy chlebek ziołowy
Nie bez kozery nazwałam ten chlebek imprezowym. Od jakiegoś czasu żadna impreza czy spotkanie rodzinne nie może się u nas odbyć bez tego wypieku. Zawsze robi furrorę. Nic dziwnego-jest pyszny, ma ciekawy wygląd i jest bardzo podzielny. Wystarczy oderwać kawałek i już można się nim zajadać.
Sprawdza się idealnie jako dodatek do sałatek, zup, hummusu, wszelkich past i dipów, ale sam w sobie również może być ciekawą przekąską.
Najlepiej smakuje zaraz po upieczeniu, jeszcze ciepły, polecam więc wypiekać tuż przed imprezą.


czerwca 15, 2017

Legalne kokosanki z nutką limonki

Legalne kokosanki z nutką limonki
Przeglądając przepisy na tym blogu, nie trudno się domyślić, że jestem ogromną fanką kokosów. Cenię je przede wszystkim za wspaniały aromat i słodki smak, ale także za dużą ilość zawartego w nich zdrowego tłuszczu. Często używam kokosów do przygotowania zdrowych deserów (np. wegańskie lody kokosowe, praliny kokosowe, kokosowy pudding chia), bo ich dodatek pozwala mocno ograniczyć cukier i inne słodziwa. Eksperymentując ostatnio w kuchni odkryłam, że kokos zadziwiająco dobrze łączy sie z limonką dając słodki i jednocześnie orzeźwiający smak. Połączenie to postanowiłam wykorzystać przygotowując fit kokosanki i był to strzał w dziesiatkę. Moje kokosanki bogate są w naturlane białko i zdrowe tłuszcze, natomiast nie zawierają w swoim składzie mąki, glutenu, mleka, laktozy ani cukru. Można się więc nimi zajadać bez wyrzutów sumienia (pamietajmy jednak, że są dosyć kaloryczne ze względu na dużą zawartość tłuszczu).

marca 19, 2017

Legalny shake czekoladowy

Legalny shake czekoladowy
Moje najnowsze odkrycie kulinarne to silken tofu. Kupiłam ostatnio na spróbowanie i muszę przyznać, że od razu się zakochałam :) Nazwa brzmi trochę tajemniczo, ale w rzeczywistości oznacza tofu, tyle że w kremowej wersji. Jego konsystencja jest aksamitna i przypomina bardzo delikatną galaretkę, która rozpada się przy próbie złapania jej w palce. W smaku jest baaardzo neutralne, więc od razu pomyślałam, że idealnie sprawdziłoby się w owocowym musie lub koktajlu. I to był strzał w dziesiątkę :) Od tego czasu silken tofu na stałe zagościło w moim menu, głownie w postaci koktajli proteinowych, które piję po treningu.
Ostatnio przeglądałam w internetach zdjęcia pysznych kaw i milkshake'ów i naszła mnie ochota na coś pysznego, słodkiego i koniecznie czekoladowego. Na coś, co zachwyciłoby nie tylko podniebienie, ale też zmysł wzroku. Coś takiego w wersji na bogato-z bitą śmietaną i czekoladą. Ale jednak zdrowego i nie naładowanego mnóstwem cukru i chemii ;)
Zakasałam więc rękawy i stworzyłam swoją wersję czekoladowego shake'a na bogato. Wyszło zdrowo, pysznie i...legalnie ;) Nie znajdziecie tu laktozy czy białek mleka, nie ma też dodatku białego cukru. Jest za to spora dawka białka i zdrowego tłuszczu, a to wszystko w 100% wegańskie. Uwaga osoby będące na diecie! Napój ten jest zrobiony ze zdrowych składników, jednak ze względu na sporą dawkę tłuszczu jest dosyć kaloryczny (ok 400-450 kcal w jednej dużej porcji samego napoju bez dekoracji).

stycznia 19, 2017

Łosoś pieczony

Łosoś pieczony
Łosoś jest moją ulubioną rybą. Lubię go za to, że jest bardzo "uniwersalny" w smaku - pasuje do ryżu, makaronów, placków, naleśników, kanapek itp. Do tego zawsze wychodzi pyszny, bez względu na to, jakich przypraw i dodatków użyjemy. Świetnie sprawdza się w wersji wytrawnej (np. łosoś teriayki, pasta z łososia i avocado) jak i w towarzystwie słodkich owoców (np. springrolls z łososiem i mango). Przepis, którym się dzisiaj z Wami dzielę podała mi moja Siostra. Muszę przyznać, że bardzo mi się spodobał i własnie w ten sposób najczęściej przygotowuję te rybę. Przede wszystkim dlatego, że łosoś zrobiony w ten sposób ma niesamowitą konsystencję-jest soczysty, kruchy, wręcz rozpływa się w ustach. W dodatku przygotowuje się go bardzo szybko. Po upieczeniu rybę możemy podawać jako danie główne np. z pieczonymi zimniakami i surówką lub wykorzystać jako dodatek do makaronu lub sushi.

czerwca 21, 2016

Tarta jaglana z cukinią i kurczakiem

Tarta jaglana z cukinią i kurczakiem
Wiele osób wyobraża sobie zdrowy obiad jako porcję suchej kaszy lub ryżu, do tego wiórowaty kurczak i jałowe warzywa gotowane na parze. Nic bardziej mylnego! Wystarczy odrobina kreatywności, by z podanych składników wyczarować fajną sałatkę lub...tartę. Uwielbiam kaszę jaglaną za to, że jest tak uniwersalna i można zrobić z niej wiele ciekawych rzeczy (np. sushi, "sernik", pudding owocowy). Tym razem posłużyła jako główny składnik ciasta do tarty i świetnie się w tej roli sprawdziła. Do zrobienia farszu wykorzystałam kurczaka, cukinię, suszone pomidory i oliwki, jednak jest to danie na tyle uniwersalne, że spokojnie można poeksperymentować z ulubionymi dodatkami :)


lutego 12, 2016

Krem kakaowy z awokado z alkoholizowanymi wiśniami

Krem kakaowy z awokado z alkoholizowanymi wiśniami
Nie wiem dlaczego, ale Walentynki kojarzą mi się głównie z pysznymi deserami. Jasne, w ten dzień królują romantyczne, kilkudaniowe kolacje przy świecach, ale to na deser zawsze czekam najbardziej :) Rok temu przygotowałam panna cottę z białą czekoladą i owocami leśmyni, w tym roku również postawiłam na połączenie owoców ze słodkim, tym razem kakaowym kremem z awokado.
Tegoroczny dser nie tylko cieszy podniebienie, ale także nie powoduje wyrzutów sumienia. Nie zawiera tłustej (choć jakże pysznej!) kremówki, ani białego cukru. Jest bezglutenowy i bez laktozy. Choć zawiera dużo tłuszczu, są to tłuszcze zdrowe, potrzebne w naszej codziennej diecie.
Z okazji Walentynek pozwoliłam sobie nawet dodać do kremu alkoholizowane owoce, które świetnie się z nim komponują :)

stycznia 30, 2016

Pudding jaglany o smaku mango

Pudding jaglany o smaku mango
Marzy mi się lato, słońce ciepło... albo chociaż urlop i spędzenie kilku dni na gorącej egzotycznej wyspie. Niestety, do lata daleko, do urlopu jeszcze dalej :(
W tej sytuacji postanowiłam wyczarować deser, który swoim smakiem i zapachem choć na chwilę przeniesie mnie w odległe i ciepłe miejsce. Połączenie mango, kokosa i marakui rzeczywiście przywodzi na myśl gorące letnie dni, a przy okazji poprawia nastrój pięknym, słonecznym kolorem. Dzięki temu, że deser powstaje na bazie kaszy jaglanej, jest zdrowy i pożywny. Równie dobrze sprawdzi się jako śniadanie, drugie śniadanie lub podwieczorek. Świetnie smakuje sam, bez dodatków, jednak śmietanka kokosowa i kwaśna marakuja idealnie podkreślają jego słodki smak. Polecam każdemu, kto tak jak ja tęskni za wakacjami :)
 

stycznia 10, 2016

Mintaj pieczony w pomidorach

Mintaj pieczony w pomidorach
Jednym z moich noworocznych postanowień jest jedzenie większej ilości ryb. Dlatego też pierwszy wpis, jaki pojawia się na blogu w nowym roku to przepis na rybę, a dokładniej na mintaja :)
Przepis jest łatwy, nie wymaga dużego nakładu pracy, nie jest czasochłonny i nie zawiera wyszukanych składników. Zapewniem Was, że ryba przygotowana w ten sposób smakuje dużo lepiej niż wygląda ;)

grudnia 05, 2015

Ekologiczne praliny kokosowe z kaszy jaglanej

Ekologiczne praliny kokosowe z kaszy jaglanej
Powracam do tematu zdrowych słodkości. A jeśli ma być i zdrowo i słodko, to wiadomo, że bedzie kasza :) W tym roku pokazywałam Wam już pyszny mus z kaszy manny, "sernik" z kaszy jaglanej i gryczane brownie. Dziś mam coś dla fanów kokosa i pralin Rafaello-wegańskie, bezglutenowe praliny kokosowe z kaszy jaglanej. Są pyszne, kremowe i rozpływają się w ustach odsłaniając chrupiący migdał. Pięknie się prezentują w małych kolorowych papilotkach i mogą być fajnym mikołajkowym upominkiem dla najbliższych :)


listopada 25, 2015

Staropolski piernik dojrzewający

Staropolski piernik dojrzewający
O dojrzewającym pierniku staropolskim słyszałam już dawno, dawno temu, ale jakoś tak nie kręcił mnie ten temat. Kurczę, no jak ciasto zawierające takie składniki jak mleko czy surowe jaja może stać 1,5 miesiaca (!) i nas nie zabić?! Podobno nie dość, że nie zabija, to jeszcze jest pyszne. I jest to opinia niejednego blogera, który piernik już robił i konsumował. W tym roku postanowiłam więc podjąć to piernikowe wyzwanie :)
Dowiedziałam się, że ciasto najlepiej jest zagnieść na 4-5 tygodni przed świętami, (ale podobno wychodzi równie dobrze przygotowane nawet na 2 tygodnie przed) a upiec 5-7 dni przed Bożym Narodzeniem, aby miało czas na skruszenie.  Ja postanowiłam podzielić ciasto na dwie części, zrobić piernik i pierniczki. Za miesiąc zobaczymy co z tego wyjdzie ;) Jeśli chcecie sprobować razem ze mną, spieszcie się, bo to ostatni dzwonek!


*EDIT: Piernik wychodzi puszysty, aromatyczny i dosłownie rozpływa się w ustach. Od teraz bedę go robić co roku :)



listopada 15, 2015

Adżika czyli pasta paprykowo-pomidorowa

Adżika czyli pasta paprykowo-pomidorowa
Jesienią, w chłodne dni i jeszcze chłodniejsze wieczory lubię jeść potrawy  treściwe i rozgrzewajace. Najlepsze są te na bazie warzyw (np. zupy kremy), koniecznie z lekką nutką pikanterii ;)
Ostatnio dostaliśmy od kuzynki K. słoiczek czerwonej pasty paprykowej własnej roboty i od razu się w niej zakochaliśmy. Była to adżika, słodko-pikantna pasta z papryki i pomidorów wywodząca się z kuchni kaukazkiej. Popularna w Gruzji, Turcji i Rosji. Tak nam posmakowała, że poprosiliśmy o przepis i produkujemy ją w niemalże hurtowych ilosciach ;)
Pasta ta jest idealna na jesień. Rozgrzewa, dostarcza witamin (polecam wykorzystać do jej przygotowania przecier z pomidorów z własnego ogrodu) i poprawia nastrój swoim pięknym kolorem. Świetnie się sprawdza jako dodatek do kanapek, tostów, tortilli, nachosów, ale też do mięs i makaronów.
Przepis podłączam pod Wyzwanie Kulinarne-domowy ketchup :)

października 10, 2015

Pieczone gruszki z kozim serem i figami

Pieczone gruszki z kozim serem i figami
Czasem najprostsze rozwiązania są najlepsze. Nie trzeba wielu wyszukanych składników, aby otrzymać danie urzekające smakiem. Tak było z pieczonymi gruszkami. Pierwszy raz jadłam je na imprezie u przyjaciół-znajoma zapiekła gruszki nafaszerowane kremowym serkiem i zawinięte w szynkę szwarcwaldzką. Ot, trzy składniki, a zrobiły furrorę :) Od razu wiedziałam, że powtórzę ten przepis w domu.
A że lubię sobie poeksperymentować, dodałam coś od siebie. I tak powstała niebanalna, bardzo elegancka przystawka. Robi się szybko, urzeka ciekawym smakiem i niebanalnym wyglądem. Polecam, póki trwa sezon na pyszne gruszki i słodkie figi.

października 04, 2015

Spring rolls z łososiem, mango i awokado

Spring rolls z łososiem, mango i awokado
Dziś mieliśmy w domu prawdziwą ucztę. :) Od dawna już miałam ochotę na łososia, w dodatku w domu leżały papier ryżowy i sos wasabi i aż prosiły sie, aby je w końcu wykorzystać. A że jest niedziela i miałam trochę wolnego czasu,  więc zrobiłam spring rollsy. Jako dodatki wybrałam moje ulubione mango (świetnie się komponuje z łososiem!), kremowe awokado, surową marchew i ogórka. Dorzuciłam tez trochę rukoli. Wyszło super :) Chrupiące warzywa świetnie kontrastują z kremowymi owocami. Do tego łosoś. Pyszny, soczysty, aromatyczny. I sos wasabi nadający temu połączeniu charakteru. Pychotka! :) Najlepsze jest to, że takie rollsy możemy śmiało jeść rękami. Są więc idealną przekaską na wszelkiego rodzaju przyjęcia. Wystarczy podać ulubiony sos do maczania rolek i uczta gotowa.
Przepis ląduje w Wyzwaniu Kulinarnym 2015 w kategorii "Kuchnia kraju spoza Europy".

września 28, 2015

Pierwsze urodziny bloga i torcik czekoladowy z trusawkami

Pierwsze urodziny bloga i torcik czekoladowy z trusawkami
Ależ ten czas szybko leci! To już rok! Dokładnie rok temu, w niedzielę 28. września  powstał blog Zawsze Głodna :) Pamiętam, że długo nosiłam się z zamiarem załozenia bloga, obawiałm się, że braknie mi motywacji lub cierpliwości...gdy w końcu się zdecydowałam, pisząc pierwszy post, zastanawiałam się, czy blog przetrwa chociaż rok. I udało się, właśnie świętujemy roczek :)
Ten rok nie był dla mnie łatwy. W moim życiu osobistym nastąpiło wiele zmian i nieoczekiwanych zwrotów akcji... Bywało tak, że nie miałam czasu przygotowywać nowych wpisów. Czasem też po prostu nie miałam na to siły. Ale ani razu nie zwątpiłam, przez myśl mi nawet nie przeszło żeby sie poddać. A wiecie dlaczego? Dzięki Wam!
Dzięki Wam, kochani czytelnicy mam motywację, aby działać dalej, podejmować wyzwania, eksperymentować, piec, smażyć, gotować, fotografować i publikować. Dopóki będziecie tu wchodzić, czytać, wykorzystywać przepisy, blog będzie istniał i się rozwijał. Bo robię to przede wszystkim dla Was :)
Gdy rok temu pisałam pierwszy post, myślałam, że głównymi odbiorcami bloga będą moi znajomi i rodzina, sporadycznie ktoś, kto wpdnie tu przypadkowo. Okazało sie jednak, że moje przepisy dotarły do takiego grona odbiorców, o jakim nawet nie śniłam! :)
Podsumowując: w ciagu tego roku pojawiło się tu 86 przepisów. Stronę wyświetlono prawie 78900 razy. Łącznie zostawiliśmy tu 901 komentarzy. Facebookowy fanpage strony śledzi 837 osób. Najpopularniejsze przepisy to:
Najczęściej wyszukiwane frazy to: "lody bananowe", "krem z batatów" i "frytki z pietruszki"
Najczęściej odwiedana zakładka: "Fit".
Wspaniałe statystyki :) Chciałabym Wam z całego serca podziękować za to, że jesteście, że czytacie i że wspieracie. Pamiętajcie, że liczy sie dla mnie każda Wasza opinia, więc nie bójcie się komentować (również krytykować, jeśli trzeba), podzielić się swoimi ulubionymi przepisami i zdjęciami.

A teraz zapraszam wszystkich na lampkę urodzinowego szampana i pyszny torcik czekoladowy! :)

września 13, 2015

Muszle faszerowane dynią, kurkami i orzechami

Muszle faszerowane dynią, kurkami i orzechami
Mój ulubiony niedzielny obiad to faszerowane muszle makaronowe. Pojawiają się one na naszym stole przynajmniej w raz w miesiacu. Dlaczego? Bo są pyszne :) Bo można je faszerować wszystkim, na co mamy ochotę. Bo są eleganckie i sprawiają, że zwyczajny obiad staje się wyjątkowy. Bo można je spakować do pojemniczka i zabrać w poniedziałek do pracy.
Zazwyczaj przygotowuję je w weekendy, bo są praco- i czasochłonne, ale efekt wart jest wysiłku. Aby coś zostało na nastepny dzień, muszę robić naprawdę duża porcję, bo znikaja błyskawicznie. Schemat zawsze jest ten sam: słodko-kwaśny sos pomidorowy, kremowy farsz z ulubionymi dodatkami (np. bakłażan i suszone pomidory), na wierzchu warstwa zapieczonego sera. Do tego smaczne winko i mamy elegancką ucztę dla całej rodziny lub romantyczną kolację.
Tym razem postawiłam na produkty sezonowe: dynia, kurki, do tego orzechy włoskie. Wyszła pyszna, jesienna zapiekanka. Farsz z dodatkiem ricotty jest baaardzo kremowy, a podprażone orzechy fajnie z tą konsystencją kontrastują. Jeśli lubicie, możecie dodać podsmażonego/pieczonego kurczaka.

września 04, 2015

Kaczka po tajsku

Kaczka po tajsku
Zazwyczaj przepisy, które się tu pojawiają są sprawdzone. Dania przygotowuję kilkukrotnie, wprowadzam drobne modyfikacje, aby osiągnąć jak najlepszy i najsmaczniejszy efekt końcowy i dopiero wtedy dzielę się z Wami przepisem.
Czasem jednak lubię poeksperymentować w kuchni, zaszaleć i zrobić coś zupelnie nowego. I zdarza się, że wychodzi coś tak pysznego, że nie bawię się już w żadne modyfikacje i ulepszenia-przepis od razu trafia na bloga (tak było np. z brownie z kaszy gryczanej). Dziś chciałabym Wam pokazać przepis na kaczkę po tajsku, która była właśnie takim eksperymentem. Oryginalny przepis pochodzi z tego bloga, a poleciła mi go koleżanka z pracy. Pod przepisem znalazłam mnóstwo pozytywnych komentarzy od osób, które już go wypróbowały, więc i ja się skusiłam :)
Przyznam się bez bicia, że kaczkę miałam w rękach pierwszy raz. Trochę sie obawiałam, że wyjdzie mi niesmaczny, suchy wiór, ale zupełnie niepotrzebnie. Zrobiłam dwie wersje-jedną z kaczką, drugą wegetariańską z samymi warzywami. Obie wyszły pyszne i bardzo aromatyczne. Mogę Was zapewnić, że zakochacie się w tym smaku :)


lipca 17, 2015

Pizza owsiana z karczochami, salami i czarnymi oliwkami

Pizza owsiana z karczochami, salami i czarnymi oliwkami
Czy jest tu ktoś, kto nie lubi pizzy? Pytam serio :) Wydaje mi się, że pizza jest jednym z niewielu dań, które lubią wszyscy. Nigdy nie spotkałam osoby, która by powiedziała "Pizza? Nie...dziękuję, nie lubię". Jeśli więc ktoś z Was nie lubi tego włoskiego specjału-dajcie znać :)
Razem z K. należymy zdecydowanie do pizzożerców i jadamy ją dosyć często. Czasem zamawiamy w lokalach, częściej wypiekamy w domowym zaciszu w hurtowych ilościach i jemy potem przez kilka dni pod rząd. Eksperymentujemy  z różnymi smakami i dodatkami i zawsze jest pysznie.
Ponieważ powszechnie wiadomo, że pizza jest niezdrowa, staram się wymyślać jej zdrowsze wersje. Ostatnio dużą popularnością w naszym domu cieszy się pizza na owsianym, wyjątkowo kruchym i chrupiącym spodzie, o której wspominałam już tutaj. Koniecznie z dodatkiem moich ulubionych karczochów. A jak karczochy to i salami i czarne oliwki, bo uważam, że te trzy smaki super sie komponują.

maja 21, 2015

Placuszki z kuskusu z wędzonym łososiem i kremowym serkiem Apetina

Placuszki z kuskusu z wędzonym łososiem i kremowym serkiem Apetina
Moje ulubione dania to te, które są smaczne, zdrowe a do tego szybkie w wykonaniu. Jasne, czasem, gdy zdarzy mi się wolny weekend, lubię sobie posiedzieć dłużej w kuchni. Jednak na codzień nie mam zbyt dużo czasu na przygotowywanie posiłków i muszę się wyrobić w 30-40 minut.
Na szczęście przy dobrej organizacji pracy można nawet w krótkim czasie wyczarować coś pysznego a jednocześnie eleganckiego, np. placuszki z kuskusu. Jest to mój kolejny eksperyment, w 100% udany. Placuszki są bardzo aromatyczne, lekko pikantne. Chrupiące na zewnątrz i miękkie w środku. Z kremowym serkiem Apetina i wędzonym łosoiem dają połączenie idealne. I ładnie się prezentują :)
Do zjedzenia na codzień lub od święta. Do poczęstowania gości i na romantyczną kolację. 30 minut i gotowe :)


maja 14, 2015

Sushi po polsku

Sushi po polsku
Lubicie eksperymentować w kuchni? Ja bardzo :) Czesto szukam nowych, nieznanych mi jeszcze produktów, łączę różne smaki i konsystencje. Raz wychodzi lepiej, raz gorzej. Czasem dokonuję wielkich odkryć i nowe połączenia na stałe wchodzą do mojego menu. Tak właśnie było z moim ostatnim eksperymentem. Postanowiłam zrobić uwielbiane przeze mnie sushi, ale w bardziej "polskiej" wersji. Zamiast ryżu postanowiłam użyć kaszy jaglanej. Szczerze mówiąc trochę się obawiłam takiego połączenia, jednak okazało się, że kasza jaglana idealnie nadaje się do sushi. Moja wyszła bardzo kleista i plastyczna, lepsza niż niejeden ryż do sushi! Dodatkowym zaskoczeniem było to, że zielone szparagi również świetnie pasują do sushi. Nadają makom wspaniałej chrupkości :)
Eksperyment uważam za bardzo udany. "Spolszczone" sushi smakuje inaczej niż tradycyjne, jednak wcale nie jest gorsze. Co ciekawe, nadal świetnie łączy się z wasabi i sosem sojowym.
Polecam spróbować wszystkim miłośnikom domowego sushi :)

kwietnia 03, 2015

Sałatka śledziowo-ziemniaczana

Sałatka śledziowo-ziemniaczana
Dziś Wielki Piątek, we wszystkich domach trwają przygotowania do Wielkanocy. W moim rodzinnym domu  pachnie już żurkiem na domowym zakwasie, białą kiełbasą i sernikiem :)
Jednak wszystkie te pyszności muszą zaczekać do jutra, a na dzis przewidziany jest śledzik. A w zasadzie sałatka śledziowa Mojej Mamy. Danie niezbyt fotogeniczne, ale pyszne i proste w przygotowaniu-czyli takie, jak lubię najbardziej. Dzielę się z Wami przepisem, bo wart jest wypróbowania, a sałatka w sam raz na świateczny stół. Albo na lekki, postny obiad.
Wesołych i smacznych Świat! :)
Copyright © 2014 Zawsze głodna , Blogger