sobota, 10 stycznia 2015

Domowe sushi

Sushi. Albo sie je kocha, albo nienawidzi. Ja zdecydowanie należę do tej pierwszej grupy, choć nie zawsze tak było. Myślę, że do sushi (tak samo jak np. do sera pleśniowego) trzeba po prostu dojrzeć ;) Jestem na takim etapie, że mogę zjeść jego każdą ilość. Dosłownie każdą. Jeśli też lubicie sushi, zachecam do samodzielnego zrobienia w domu. To wcale nie jest trudne. I choc nie zawsze wychodzi idealnie, bo czasem ryż się nie chce kleić, czasem rolki nie chcą się zwijać, czasem nie uda nam się ich pokroić na idealnie równe kawałki, to zawsze wychodzi pysznie. I daje dużą satysfakcję :)



Niektórym sushi kojarzy się wyłącznie z surową rybą. Ja robiąc domowe sushi nigdy takiej ryby nie używam. Nie mam pewności, że ryba, którą kupuję jest super świeża i mi nie zaszkodzi. Za to świetnie sprawdzają się ryby pieczone, wędzone, puszkowane. Polecam łososia teriyaki, łososia wędzonego, tuńczyka w sosie własnym czy paluszki surimi. W zasadzie można zrobić nawet wersję wegetariańską, z samymi dodatkami. Jako owe dodatki polecam świeżego ogórka, awokado, marynowaną tykwę, białą rzepę, świeżą paprykę, sałatę, kremowy serek. Co kto lubi :)

Porcja dla 2-4 osób:

250 g ryżu do sushi (powinien być specjalny do sushi-ma mniejsze ziarna i jest bardziej kleisty)
4 łyżki octu ryżowego
1,5 łyżki cukru pudru
pół łyżeczki soli
5-6 płatów nori
ryba (u mnie po trochu łososia wędzonego, tuńczyka w sosie własnym i surimi)
ogórek
awokado
kremowy serek o smaku naturalnym
prażony sezam (biały, czarny lub mix)
pasta wasabi
imbir marynowany
sos sojowy

miska z zimną wodą
mata bambusowa

Ryż płuczemy kilkakrotnie, aż odlewana woda będzie przejrzysta. Przesypujemy go do garnka, zalewamy zimną wodą, przykrywamy i stawiamy na kuchence. Gdy woda zacznie się gotować, zmniejszamy ogień na minimalny i gotujemy 10 minut bez odkrywania i mieszania. Po tym czasie zdejmujemy garnek z kuchenki i odstawiamy na kolejne 15 minut (bez odkrywania). W tym czasie ocet mieszamy z solą i cukrem pudrem. Po 15 minutach ryż przesypujemy do drewnianej lub plastikowej miski, dodajemy octową zalewę i delikatnie mieszamy. Używamy do tego drewnianej łyżki. Odstwiamy na ok godzinę, aby ryż zupełnie ostygł. W tym czasie możemy przygotować resztę składników.
Wszystkie dodatki do naszego sushi kroimy w jak najcieńsze paseczki.
Gdy ryż ostygnie, możemy zabrać się za robienie sushi.

Sushi maki-na macie bambusowej kładziemy płat nori błyszczącą stroną do dołu. Na chropowatej stronie rozkładamy cienką warstwę ryżu (dłonie moczymy zimną wodą, aby uniknąć przyklejania się do nich ryżu). Na ryżu układamy ulubione dodatki, kremowy serek i ewentualnie odrobinę wasabi i wszystko razem zwijamy. Gotową rolkę kroimy na 6-8 części.




Uramaki-na macie bambusowej kładziemy płat nori błyszczącą stroną do dołu. Na chropowatej stronie rozkładamy cienką warstwę ryżu. Następnie płat przewracamy na drugą stronę, ryżem do dołu. Bezpośrednio na nori nakładamy ulubione dodatki i całość zawijamy. Gotową rolkę posypujemy prażonym sezamem i kroimy na 6-8 kawałków.


Gotowe sushi podajemy w towarzystwie wasabi, marynowanego imbiru i sosju sojowego. Polecem do tego zieloną herbatę (najlepiej jaśminowa lub ryżowa) lub wino ryżowe.



zBLOGowani.pl

22 komentarze:

  1. uwielbiam domowe sushi, a szczególnie etap przygotowania! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, przygotowywanie własnego sushi to duża frajda :)

      Usuń
  2. Uwielbiam sushi, Twoje wygląda przepysznie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Profesjonalnie przygotowane i podane;) ja robiłam raz, wyszło bardzo dobre... chyba trzeba to powtórzyć;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja bym się przyczepiła do kilku rzeczy, ale co tam...ważne, ze było smaczne ;)
      Polecam powtórkę, fajna zabawa. I można zaprosić najbliższych do wspólnego przygotowania :)

      Usuń
  4. Świetnie! Kilka dni temu jadłam sushi po raz pierwszy z chęcią spróbuję sama je przygotować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Domyślam się, że smakowało :) Przygotowując sushi samemu można fajnie poeksperymentować z dodatkami i sprawdzić która wersja nam najbardziej odpowiada.

      Usuń
    2. No dokładnie, już prawie mam wszystko kupione, więc w przyszłym tygodniu je wypróbuję. :)

      Usuń
    3. Super :) Daj znać jak poszło :)

      Usuń
  5. Domowe moim zdaniem zawsze najlepsze, a to wygląda po prostu pięknie :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Oczywiście, że domowe najlepsze :D

      Usuń
  6. Wygląda jak z restauracji. :)

    Domowa wersja najbardziej zasmakowała mi z łososiem wędzonym. Moje nie prezentowały się tak ładnie jak Twoje. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo. Moje też nie są idealne, ale to wszystko kwestia wprawy :) Ja najbardziej lubię California maki z paluszkiem krabowym, ogórkiem i awokado.

      Usuń
  7. Sushi to jedna z moich ulubionych potraw, Twoje świetnie się prezentuje :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ale się ładnie prezentuje! Ja się przymierzam do domowego, ale jakoś nigdy nie umieć się w pełni za to zabrać; D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) To może być fajna zabawa, np. przygotowywanie sushi z przyjaciółmi :)

      Usuń
  9. Niestety ani mi ani mojej dziewczynie sushi nie wchodzi;/ Na całe szczęście mamy na to rozwiązanie-gdy tylko najdzie nas ochota wybieramy się do Nanaki Sushi;) Mają pyszne i zawsze świeże sushi;) Uwielbiam u nich futomaki!!

    OdpowiedzUsuń
  10. Zazdroszcze Ci!Twoje sushi wygląda tak apetycznie;) Ja jak zrobiłam sama sushi to nie dało się tego przełkąć!Dobrze, że mieszkam bardzo blisko Akashii i kiedy bym się do nich nie wybrała to sushi jest zawsze smaczne i świeże. Lubię chodzić do nich ze swoim chłopakiem bo wtedy zamawiamy zestaw Godzilka i mamy aż 44 kawałki do podziału.

    OdpowiedzUsuń

Podziel się swoją opinią.