sobota, 1 lipca 2017

Waniliowa jaglanka z musem brzoskwiniowym

Dziś znów mam dla Was bardzo uniwersalny przepis. Jaglanka, którą dla Was przygotowałam ma postać puddingu, a do tego jest tak zdrowa, słodka i sycąca, że można ją śmiało serwować na śniadanie, drugie śniadanie, deser lub podwieczorek. Muszę przyznać, że ja się od niej uzależniłam i często zajadam ją w pracy na drugie śniadanie. Do jej przygotowania możecie użyć dowolnych owoców sezonowych, jednak moim zdaniem najlepiej smakuje z brzoskwinią, nektarynką lub morelą. W zasadzie można ją zajadać tuż po przygotowaniu, jednak najlepiej smakuje po schłodzeniu. Jak dla mnie ma wtedy taki typowy smak lata :)

czwartek, 15 czerwca 2017

Legalne kokosanki z nutką limonki

Przeglądając przepisy na tym blogu, nie trudno się domyślić, że jestem ogromną fanką kokosów. Cenię je przede wszystkim za wspaniały aromat i słodki smak, ale także za dużą ilość zawartego w nich zdrowego tłuszczu. Często używam kokosów do przygotowania zdrowych deserów (np. wegańskie lody kokosowe, praliny kokosowe, kokosowy pudding chia), bo ich dodatek pozwala mocno ograniczyć cukier i inne słodziwa. Eksperymentując ostatnio w kuchni odkryłam, że kokos zadziwiająco dobrze łączy sie z limonką dając słodki i jednocześnie orzeźwiający smak. Połączenie to postanowiłam wykorzystać przygotowując fit kokosanki i był to strzał w dziesiatkę. Moje kokosanki bogate są w naturlane białko i zdrowe tłuszcze, natomiast nie zawierają w swoim składzie mąki, glutenu, mleka, laktozy ani cukru. Można się więc nimi zajadać bez wyrzutów sumienia (pamietajmy jednak, że są dosyć kaloryczne ze względu na dużą zawartość tłuszczu).

niedziela, 16 kwietnia 2017

Wielkanocne życzenia i ciasto krówka

Kochani!

Chciałabym Wam życzyć zdrowych, pogodnych i radosnych Świąt spędzonych w rodzinnej atmosferze oraz samych smakołyków na Wielkanocnym stole :)

Co do smakołyków-mam dla Was przepis na ciasto z masą kajmakową, która kojarzy mi się z Wielkanocą. Jest to dobry przepis dla wszystkich zabieganych, ponieważ ciasto można zrobić ekspresowo używając gotowych półproduktów, bez pieczenia. Najgorszym etapem jest czekanie minimum 2 godziny, aż ciasto się "porzegryzie". Jeśli macie więcej czasu, polecam własnoręczne wykonanie masy kajmakowej i budyniowej, które smakują o wiele lepiej niż kupne.
A Jeśli jesteście fanami odważnych słodko-słonych połączeń, polecam użycie słonych krakersów zamiast herbatników :)

niedziela, 19 marca 2017

Legalny shake czekoladowy

Moje najnowsze odkrycie kulinarne to silken tofu. Kupiłam ostatnio na spróbowanie i muszę przyznać, że od razu się zakochałam :) Nazwa brzmi trochę tajemniczo, ale w rzeczywistości oznacza tofu, tyle że w kremowej wersji. Jego konsystencja jest aksamitna i przypomina bardzo delikatną galaretkę, która rozpada się przy próbie złapania jej w palce. W smaku jest baaardzo neutralne, więc od razu pomyślałam, że idealnie sprawdziłoby się w owocowym musie lub koktajlu. I to był strzał w dziesiątkę :) Od tego czasu silken tofu na stałe zagościło w moim menu, głownie w postaci koktajli proteinowych, które piję po treningu.
Ostatnio przeglądałam w internetach zdjęcia pysznych kaw i milkshake'ów i naszła mnie ochota na coś pysznego, słodkiego i koniecznie czekoladowego. Na coś, co zachwyciłoby nie tylko podniebienie, ale też zmysł wzroku. Coś takiego w wersji na bogato-z bitą śmietaną i czekoladą. Ale jednak zdrowego i nie naładowanego mnóstwem cukru i chemii ;)
Zakasałam więc rękawy i stworzyłam swoją wersję czekoladowego shake'a na bogato. Wyszło zdrowo, pysznie i...legalnie ;) Nie znajdziecie tu laktozy czy białek mleka, nie ma też dodatku białego cukru. Jest za to spora dawka białka i zdrowego tłuszczu, a to wszystko w 100% wegańskie. Uwaga osoby będące na diecie! Napój ten jest zrobiony ze zdrowych składników, jednak ze względu na sporą dawkę tłuszczu jest dosyć kaloryczny (ok 400-450 kcal w jednej dużej porcji samego napoju bez dekoracji).

niedziela, 26 lutego 2017

Płatki jaglane z sosem malinowym

Nie jest tajemnicą, że moim ulubionym posiłkiem w ciągu dnia jest śniadanie. Koniecznie na słodko, z owcami, najlepiej o kremowej konsystencji, ale z chrupiącym dodatkiem. Najczęściej na ciepło.
Do tej pory w moim śniadaniowym menu gościły owsianki, a w weekendy również omlety, placki i naleśniki. Ostatnio jednak odkryłam płatki jaglane i zakochałam się w nich od pierwszego kęsa. Ugotowane na mleku mają konsystencję delikatnej kaszki, a ich smak jest bardzo neutralny-wystarczy dodać odrobinę wanilii lub cynamonu, by cieszyć się pysznym śniadaniem. Do tego oczywiście owoce. Czekam na te sezonowe, a póki co używam mrożonych robiąc z nich pyszne, papkowate sosy idealnie pasujące do jaglanej kaszki. Na koniec garść podprażonych migdałów lub orzechów. W ten sposób powstaje przepis na pyszne i wartościowe śniadanie, które każdego dnia może mieć inny smak, w zależności od użytych dodatków. Kto jeszcze nie próbował-polecam :)

czwartek, 19 stycznia 2017

Łosoś pieczony

Łosoś jest moją ulubioną rybą. Lubię go za to, że jest bardzo "uniwersalny" w smaku - pasuje do ryżu, makaronów, placków, naleśników, kanapek itp. Do tego zawsze wychodzi pyszny, bez względu na to, jakich przypraw i dodatków użyjemy. Świetnie sprawdza się w wersji wytrawnej (np. łosoś teriayki, pasta z łososia i avocado) jak i w towarzystwie słodkich owoców (np. springrolls z łososiem i mango). Przepis, którym się dzisiaj z Wami dzielę podała mi moja Siostra. Muszę przyznać, że bardzo mi się spodobał i własnie w ten sposób najczęściej przygotowuję te rybę. Przede wszystkim dlatego, że łosoś zrobiony w ten sposób ma niesamowitą konsystencję-jest soczysty, kruchy, wręcz rozpływa się w ustach. W dodatku przygotowuje się go bardzo szybko. Po upieczeniu rybę możemy podawać jako danie główne np. z pieczonymi zimniakami i surówką lub wykorzystać jako dodatek do makaronu lub sushi.

niedziela, 1 stycznia 2017

Zielony koktajl oczyszczający

Witajcie w Nowym Roku!
Jak tam Wasze postanowienia noworoczne? Początek nowego roku to najlepszy czas, by coś w swoim życiu zmienić, np. zacząć jeść zdrowo lub chociaż wdrożyć kilka zdrowych nawyków. Chciałabym więc zachęcić Was do picia zielonych koktajli, których jestem ogromną fanką i którę piję już od roku niemal codziennie :)
Takie koktajle to prawdziwa bomba witamin, mikro- i makroelementów, błonnika oraz energii. Są chyba najwygodniejszym i najsmaczniejszym sposobem na włączenie do naszej diety większej ilości warzyw oraz na przemycenie superfoods, które są bardzo wartościowe, ale często też nie są zbyt smaczne. Do tego są szybkie w przygotowaniu i nie obciażają zbytnionaszego ukadu pokarmowego, więc nie czujemy się po nich ociężali. Można je potraktować jako dodatek i urozmaicenie codziennego jadłospisu. lub zastąpić nimi jeden posiłek (najlepiej pierwsze lub drugie śniadanie). Dziś mam dla Was przepis na koktajl oczyszczający. W końcu po świateczno-sylwestrowych szaleństwach każdemu z nas przyda się detoks ;) Koktajl ten pobudza organizm do pozbywania się toksyn, wspomaga wątrobę i nerki w tym procesie, przyspiesza pracę jelit i poprawia trawienie oraz działa moczopędnie (a to bardzo pomaga w wydalaniu toksyn oraz pozbywaniu sie obrzęków). Aby jak najlepiej spełniał swoją funkcję, najlepiej pić go na czczo, ok pół godziny przed pierwszym posiłkiem. Do jego przyrządzenia warto użyć ciepłej (ale nie gorącej!) wody. Polecam również pić go po umyciu zębów, lub wstrzymać się z tym min przez trzydziesci minut po wypiciu koktajlu, ponieważ duża zawartość soku z cytryny może uszkadzać szkliwo.
To jak, gotowi na detox?

niedziela, 4 grudnia 2016

Tajlandia od kuchni

Tajlandia zwana także Krainą Uśmiechu kojarzy się z gorącym klimatem, rajskimi plażami i pysznym jedzeniem. Niedawno wróciłam z 3-tygodniowej wyprawy do tego pięknego kraju, gdzie miałam okazję osobiście spróbować słynnych tajskich przysmaków i przekonać się, czy rzeczywiście są takie pyszne i takie pikantne, jak je opisują ;) Jeśli jesteście ciekawi co i jak jada się w Tajlandii-zapraszam do lektury J
Najbardziej znana potrawa kuchni tajskiej - pad thai

czwartek, 6 października 2016

Krem z pieczonej dyni

Jesień budzi we mnie sprzeczne uczucia. Jednocześnie ją uwielbiam i nienawidzę. Nienawidzę za krótkie, ponure, deszczowe dni, kiedy rano marzy się o tym, by nie wychodzić z łóżka, a w ciagu dnia myśli tylko o tym, by do niego wrócić...Uwielbiam za kolorowe szeleszczące liście, które tak pięknie złocą się w ostatnich promieniach słońca, za długie wieczory spędzane pod kocem z kubkiem gorącego kakao (lub herbaty z imbirem) i książką, za pachnącą cynamonem szarlotkę, za ciepłe ciasto drożdżowe ze śliwkami i przede wszystkim za DYNIĘ.
Na blogu znajdziecie między innymi przepisy na dyniowe placuszki, potrawkę, makaron, kawę, zupę z dyni i cydru. Dziś mam dla Was przepis na bardzo prosty, aromatyczny i rozgrzewajacy krem z pieczonej dyni, który poprawi Wam nastój w każdy, nawet najbardziej ponury dzień ;)

niedziela, 11 września 2016

Owsianka idealna

Owsianka. Albo się ją kocha, albo nienawidzi. Ja zawsze należałam do tej drugiej gupy. Próbowałam wiele razy i na wiele sposobów, ale nie mogłam się do niej przekonać. W końcu wersję "tradycyjną" zastąpiłam owsianymi omletami i plackami i na długi czas zapomniałam o bezsmakowej dziwnej papce. Ponieważ jednak ze wszystkich stron słychać głosy zachwytu jaka to owsianka pożywna, jaka zdrowa, że królewskie śniadanie, że ludzie sukcesu codziennie zaczynają od niej dzień, postanowiłam dać jej jeszcze szansę. Długo szukałam inspiracji, wypróbowałam mnóstwo wariantów: na mleku, na wodzie, na ciepło, na zimno, na słodko, na słono i w końcu opracowałam swój własny sposób na owsiankę idealną. Stało się. Pokochałam owsianą breję i często zajadam ją na śniadanie.
Sposób, w który przygotowuję swoja owsiankę jest bardzo wygodny-zrobienie jej zajmuje może minutę, a dzięki zamknięciu wszystkich składników w słoiczku możemy zabrać ją ze sobą na wynos i zjeść w drodze lub w szkole/pracy. Także od dziś koniec z wymówkami, że nie mamy czasu na przygotowanie pożywnego śniadania! :)